Siostry opowiadały o głębokiej relacji s. Otylii z Maryją, jej zawierzeniu Niepokalanej w każdych okolicznościach. To dzięki temu zawierzeniu młoda Zofia została uratowana z rąk napastnika, który chciał ją wykorzystać. A później wielokrotnie doświadczała opieki Maryi.
To przez wstawiennictwo Maryi s. Otylia polecała osoby trwające w grzechach, tych, którzy nie chcieli przystąpić do Sakramentów świętych. I dzięki pomocy Maryi, nie zawiodła się.
Przy końcu swego życia s. Otylia zapisała w swoim notesie: „Pozwól mi, Maryjo, spocząć na Twej piersi, na Twym Sercu, jak na początku życia zakonnego, przygarnij mnie do Siebie i trzymaj mocno, bym nie zbłądziła”.
S. Otylia Sacha już za życia nazywana była Aniołem Dobroci i drugą Matka Teresą z Kalkuty. Po latach oddanej posługi chorym i potrzebującym Siostra zmarła w Tarnowie 28 listopada 1995 r. Jej ciało spoczywa na tzw. Starym Cmentarzu.
Obecnie wielu świadków jej życia podkreśla piękno jej oddania Bogu i człowiekowi.
/K.P./